Niewielkie miasto na zachód od Warszawy, ale praca ma tu stołeczny charakter: przy trasie A2 i w sąsiedniej gminie stoją duże parki magazynowe. Zakres zadań jest wszędzie podobny — kompletacja zamówień ze skanerem, pakowanie, sortowanie, przyjęcia i wydania towaru.
W magazynach stawki mieszczą się w widełkach 32–40 zł brutto za godzinę. Najwyższe są tam, gdzie pracuje się w niskiej temperaturze: w mroźniach i chłodniach do stawki często dochodzi ciepły obiad i odzież robocza. Na umowie o pracę daje to miesięcznie około 5 200–6 800 zł brutto. Do magazynów spożywczych potrzebna jest książeczka sanepidowska — badania załatwia się w ciągu kilku dni.
Bez samochodu też da się tu dojechać: przez Błonie kursują pociągi Kolei Mazowieckich w stronę Warszawy i Sochaczewa, a pod same magazyny wielu pracodawców podstawia własny autobus.
Na wysokość wypłaty wpływają głównie dwie rzeczy. Pierwsza to uprawnienia na wózek widłowy (UDT) — ze nimi stawka jest wyższa, a kurs nierzadko opłaca sam pracodawca. Druga to doświadczenie: osoby, które znają obsługę przyjęcia towaru i systemu WMS, szybciej dostają awans na lidera zmiany albo brygadzistę.