Mszczonów to niewielkie miasto 45 km na południowy zachód od Warszawy, które żyje z magazynów. Krzyżują się tu S8 i autostrada A2, dlatego wokół miasta wyrosły parki logistyczne po 70–200 tysięcy metrów kwadratowych każdy. Ludzie przyjeżdżają tu nie dla miasta, tylko dla godzin.
Rekrutacje dotyczą głównie kompletacji zamówień, pakowania, konfekcjonowania i przeklejania etykiet. Zmiany po 8 i po 12 godzin, są też nocki z dodatkiem. Uprawnienia UDT na wózek widłowy dają wyższą stawkę, a doświadczenie w kierowaniu zespołem — szansę na brygadzistę na linii. Kilka kilometrów za miastem, we Wręczy, działa duży kryty aquapark z hotelem — to kuchnia, sprzątanie pokoi i obsługa sali, i właśnie tam jest najwięcej pracy na dziennych godzinach.
Samochód nie jest konieczny: do większości magazynów pracodawcy dowożą autobusami zakładowymi, również z Żyrardowa oddalonego o 14 km, gdzie rynek wynajmu jest większy. Samo miasteczko przechodzi się na wylot w pół godziny.
Ofert mieszkaniowych w Mszczonowie jest mało, a pokoje schodzą szybko; część osób z dojazdu mieszka w kwaterach pracowniczych. Lokalny plus: miasto ogrzewane jest wodą geotermalną, więc zimą rachunki za ciepło są niższe niż w sąsiednich miejscowościach.