Radomsko żyje z drewna i metalu. Od dziesięcioleci produkuje się tu meble, a obok działają zakłady obróbki metali i montażu wagonów kolejowych — to oznacza stały nabór pakowaczy, operatorów maszyn, spawaczy i pracowników pomocniczych. Miasto jest niewielkie, około 44 tysięcy mieszkańców, więc oferty rozchodzą się szybko.
Nabór idzie głównie na produkcję i magazyny: stawki na stanowiskach fizycznych trzymają się w granicach 28–32 zł brutto za godzinę, a z nockami i nadgodzinami wychodzi więcej. Pierwsze tygodnie to szkolenie na miejscu: pokazują operację, wstawiają do pary z doświadczonym pracownikiem, potem dochodzi norma. Po roku pracy albo po kursie na wózek widłowy (uprawnienia na wózek widłowy) stawka rośnie o 2–4 zł za godzinę.
Strefy przemysłowe leżą na obrzeżach, przy wyjeździe na A1. Bez samochodu też da się dojechać: miasto przecina się autobusem w 20–25 minut, wiele osób jeździ rowerem. Koleją do Częstochowy jest pół godziny, więc dojazdy do pracy w okolicy to normalna sprawa.
Mieszkań szuka się na osiedlach z bloków, takich jak Osiedle Tysiąclecia, oraz w starym budownictwie blisko centrum. Pokój wychodzi 700–900 zł miesięcznie, a do tego jeszcze 200–300 zł za prąd, wodę i ogrzewanie; kaucja zwykle jednorazowa, w wysokości miesięcznego czynszu.